• PlusLiga
    5. kolejka
    18.10.2017 , 18:00

    Jastrzębski Węgiel 2 3 Trefl Gdańsk


Więcej o siatkówce »
1 2 3 4 5

Aktualności RSS

179024811378895025513400519997268o2
Młoda Liga: LOTOS Trefl przegrywa pierwsze starcie (13.04.2017) Autor: Wioleta Prajsnar

Pierwszy pojedynek II fazy play-off pomiędzy LOTOSEM Treflem Gdańsk a RCS-em CERRADEM CZARNYMI Radom był jednostronny. Drużyna gości, złożona w większości z plusligowych zawodników, wygrała go pewnie 3:0.

LOTOS Trefl Gdańsk – RCS CERRAD CZARNI Radom 0:3 (16:25, 18:25, 15:25)

LOTOS Trefl Gdańsk: Niemiec (2 punkty), Sobczak (2), Jakubiszak (5), Ptaszyński, Bilicki (2), Dębski (7), Rembalski (libero) oraz Behrendt (libero), Bangrowski, Wnuk (5), Kulpaka, Gronkowski, Wieleba, Kleinschmidt.

RCS CERRAD CZARNI Radom: Bołądź (11 punktów), Zwiech (8), Ziobrowski (5), Fornal (7), Kędzierski (1), Tyszko (3), Filipowicz (libero) oraz Wasilewski, Moniak.

MVP: Jakub Ziobrowski (RCS CERRAD CZARNI Radom)

LOTOS Trefl bardzo dobrze rozpoczął spotkanie – od prowadzenia 3:0. Jednak ich radość nie trwała długo, bo chwilę później goście dogonili miejscowych i wyrównana walka toczyła się przez kolejnych kilka akcji. Od stanu po 10 radomianie, za sprawą mocnych zagrywek, zdobyli dwa oczka przewagi, którą z czasem powiększali. Edward Pawlun próbował wybić przeciwników z uderzenia, biorąc czas na żądanie, ale na niewiele się to zdało. Rozpędzony RCS CERRAD nie dał się już zatrzymać i wygrał seta do 16.

Druga partia rozpoczęła się podobnie, z tą różnicą, że tym razem na prowadzenie wyszli podopieczni trenera Andrzeja Sitkowskiego. Ożywienie do gry żółto-czarnych wniósł Kacper Wnuk, który pod koniec poprzedniego seta wszedł na boisko. Niestety, błędy własne popełniane przez gospodarzy nie pomagały im niwelować strat. CERRAD CZARNI, którego wyjściowa „6” w większości składała się z plusligowych zawodników, konsekwentnie realizował swoje założenia i objął prowadzenie w meczu 2:0.

Kolejna odsłona meczu miała bliźniaczy przebieg do poprzedniej. Radomianie grali spokojnie i kończyli każdą kolejną akcję, z kolei w szeregach gdańszczan mnożyły się błędy. Praktycznie każdy atak zawodników LOTOSU Trefla był broniony przez przyjezdnych. Jeżeli punkt wędrował na konto gospodarzy, to piłka często nie lądowała od razu w boisku – któryś z graczy z Radomia miał z nią styczność. Ostatecznie drużyna gości zapisała zwycięstwo w pierwszym meczu II fazy play-off na swoim koncie.