• PlusLiga
    Mecz o 3. miejsce
    05.05.2018 , 17:30

    Trefl Gdańsk 3 1 Indykpol AZS Olsztyn


Więcej o siatkówce »
1 2 3 4 5

Aktualności RSS

FIG4
Dziewiąte zwycięstwo z rzędu „gdańskich lwów”! (08.03.2018) Autor: Justyna Gdowska

Najpierw dwa sety dla olsztynian, później odwrócenie losów starcia i ostatecznie zwycięstwo „gdańskich lwów” po tie-breaku – tak wyglądało starcie gdańszczan z Indykpolem AZS-em Olsztyn. Na początku trzeciej partii świetną zmianę dał Michał Kozłowski i to w jego ręce powędrowała statuetka MVP! 

Trefl Gdańsk – Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (17:25, 21:25, 25:22, 25:17, 16:14)

Trefl Gdańsk: Nowakowski 9, Grzyb 9, Sanders, Schulz 31, Szalpuk 19, Mika 13, Olenderek (libero) oraz Ferens 1, Jakubiszak, McDonnell, Majcherski (libero), Kozłowski 1

Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava 23, Zniszczoł 12, Andringa 14, Kochanowski 14, Woicki 3, Rousseaux 11, Żurek (libero) oraz Kańczok, Pliński, Makowski, Scheerhoorn, Buchowski 6

MVP: Michał Kozłowski

Widzów: 2700

Liczby meczu:

1 – po raz pierwszy w tym sezonie PlusLigi statuetkę MVP otrzymał Michał Kozłowski. Rozgrywający dał świetną zmianę, wchodząc na parkiet za TJ-a Sandersa w trzecim secie przy stanie 10:12 w tej partii, a 0:2 w całym starciu. „Kozi” tak poprowadził grę „gdańskich lwów”, że doprowadzili oni do wyrównania stanu meczu do 2:2, a ostatecznie także zwycięstwa.

3 – serię trzech punktowych zagrywek z rzędu zanotował atakujący Damian Schulz. Miała ona miejsce w trzecim secie. „Bocian” najpierw wyrównał na 17:17, a później pozwolił żółto-czarnym na objęcie dwupunktowego prowadzenia. Gdańszczanie nie oddali tego prowadzenia już do końca trzeciej partii, dzięki czemu najpierw mogli się cieszyć z przedłużenia losów spotkania, a ostatecznie wygranej w całym spotkaniu.

6 – „gdańskie lwy” rozegrały dziś szóstego tie-breaka w tym sezonie PlusLigi. Wcześniej w pięciu setach walczyli także z ONICO Warszawa, dwukrotnie z Jastrzębskim Węglem, Cuprum Lubin, a także w Olsztynie z dzisiejszym rywalem. Żółto-czarni ze wszystkich tych starć wyszli zwycięsko.

9 – „gdańskie lwy” zanotowały dziś dziewiątą wygraną z rzędu (siódmą w PlusLidze i drugą w Pucharze Polski). Zwycięska passa gdańszczan rozpoczęła się 22 stycznia, starciem z Aluron Virtu Wartą Zawiercie. Najbliższa okazja do jej podtrzymania już w tę niedzielę. Gdańszczanie podejmą bowiem w ERGO ARENIE ekipę Dafi Społem Kielce. Na https://trefl.ticketsoft.pl/ trwa sprzedaż biletów na to starcie.

Powiedzieli po meczu:

Mateusz Mika: Cieszymy się, że wygraliśmy, że udało nam się wrócić do tego spotkania, mimo ciężkiego początku. W początkowej fazie troszkę nam nie szło w przyjęciu, mieliśmy dużo bezpośrednich błędów. Po tym 10-minutowym pobycie w szatni coś ruszyło i ustabilizowaliśmy te elementy, z którymi mieliśmy problemy. Trzeba przyznać, że Michał spisał się dzisiaj bardzo dobrze. Odwrócił losy spotkania i taka właśnie jest jego rola – kiedy TJ ma słabszy mecz, to Michał wchodzi i nam pomaga. Teraz wszystkie spotkania są ważne, mamy ścisk w tabeli, cały czas musimy oglądać się do tyłu i może także nieśmiało spoglądać w przód. Jeżeli dostaniemy się do play-offów, to mamy szansę wygrać z każdym, nieważne na kogo trafimy. Teraz skupiamy się na meczu z Kielcami, bo oni też potrafią zaskoczyć.

Michał Kozłowski: Pierwszy raz udało mi się odmienić losy meczu, bo w poprzednich spotkaniach, w których wchodziłem, ta sztuka się nie udawała. Po tym dzisiejszym zwycięstwie trener będzie nas przestrzegał przed tym, że nie możemy stracić czujności w pojedynku z Kielcami, bo to będzie na pewno ciężki mecz. Oby to nie był pojedynek pięciosetowy, chyba że znowu będziemy przegrywać 0:2, to wtedy zmienimy zdanie (śmiech). Jednak będziemy chcieli udowodnić, że nasze miejsce jest w górze tabeli i w topowej szóstce, więc zwycięstwo w tym spotkaniu na pewno nas do tego przybliży. Musimy też uważać na rywali, którzy zajmują miejsca za nami i być skoncentrowani na każdym meczu. Wydaje mi się, że jesteśmy już na tyle doświadczonym zespołem, że w końcówkach potrafimy zachować chłodną głowę, oczywiście nie w każdym starciu ta sztuka się udaje, ale w znacznej większości tak. Teraz jesteśmy mistrzami tie-breaka, nie przegraliśmy ani razu. Potrafimy się zmotywować, trener powtarza nam, że mamy nie odpuszczać i, jak na razie, to się udaje. Jutro mamy wolne, więc spędzimy trochę czasu z rodziną, a pojutrze będziemy przygotowywać się do niedzielnego starcia.

Pełna relacja z meczu dostępna w serwisie trojmiasto.pl - https://sport.trojmiasto.pl/TREFL-Gdansk-Indykpol-AZS-Olsztyn-3-2-n121724.html

Najnowsze galerie