tauron basket liga

Gurović i jego zgorzelecki horror

Piąte złoto trafiło do Sopotu w dramatycznych okolicznościach. Zaczęło się wprawdzie od budowy składu opierającego się na gwiazdach światowego basketu - żółto-czarne barwy reprezentować mieli m.in. doświadczony rozgrywający z długoletnią przeszłością w NBA Travis Best, mistrz olimpijski z polskimi korzeniami, Argentyńczyk Ruben Wolkowyski, młoda gwiazda amerykańskiej koszykówki Dajuan Wagner czy mistrz Euroligi w barwach CSKA Moskwa Thomas van den Spiegel.Największą gwiazdą sopockiego składu był jednak serbski gwiazdor Milan Gurovic.

Szybko okazało się jednak, że zatrudnienie gwiazd nie wystarczy do odnoszenia sukcesów w Europie. W czasie sezonu odeszli Best, Wolkowyski i van den Spiegel, a po siedmiu latach w Sopocie z funkcji pierwszego trenera zrezygnował Eugeniusz Kijewski, którego na stanowisku trenera zastąpił Tomas Pacesas.W ich miejsce pojawili się Igor Milicić, Tim Kisner, Pape Sow i Simonas Serapinas. Sopocianie fatalnie rozpoczęli rozgrywki Euroligi. Z dziesięciu spotkań wygrali zaledwie jedno. Dopiero końcówka sezonu zasadniczego okazała się bardziej udana, ale na walkę o Top16 było już jednak zdecydowanie za późno. Ostatecznie przygoda z Euroligą zakończyła się bilansem 4-10.

Prokom Trefl miał także problemy w lidze polskiej, gdzie pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym sensacyjnie wywalczył PGE Turów Zgorzelec. Cichymi bohaterami dramatycznej serii finałowej byli zmiennicy senegalski środkowy Pape Sow, litewski skrzydłowy Simonas Serapinas, wracający do Sopotu rozgrywający Igor Milicic oraz Krzysztof Roszyk. Liderem drużyny był jednak Gurovic, który w ostatnim meczu w Zgorzelcu rzucił 35 punktów (rekord finałów PLK). Wcześniej sytuacja zmieniała się jednak bardzo szybko. PGE Turów wygrał dwa pierwsze mecze w Zgorzelcu. Prokom Trefl odpowiedział dwoma wygranymi w Hali 100-lecia, ale czwarte zwycięstwo nie przyszło łatwo. Już w pierwszej połowie Milan Gurović wdał się w bójkę z Thomasem Kelatim za co został odesłany do szatni. Bez swojego lidera sopocianie zagrali jednak lepiej i po trafieniu za trzy Serapinasa równo z syreną wyrównali stan rywalizacji. Serbski snajper został zdyskwalifikowany na jeden mecz i nie zagrał w piątym meczu w Zgorzelcu. Prokom Trefl wygrał jednak dzięki niesamowitemu występowi Filipa Dylewicza (późniejszy MVP finałów). Szósty mecz padł łupem rywali, ale ostatnie słowo należało do Prokomu Trefla, który wywalczył piąty medal do kolekcji.


Prokom Trefl Sopot 2007/08

Skład: Travis Best, Christos Charissis, Igor Milicic, Tim Kisner, Dajuan Wagner, Donatas Slanina, Przemysław Zamojski, Adam Waczyński, Milan Gurovic, Krzysztof Roszyk, Simonas Serapinas, Mateusz Kostrzewski, Filip Dylewicz, Tomas Masiulis, Thomas van den Spiegel, Ruben Wolkowyski, Pape Sow, Adam Łapeta.

Trenerzy:  Eugeniusz Kijewski/Tomas Pacesas, David Dedek.