• Energa Basket Liga
    14.10.2018 , 17:00

    Spójnia Stargard 76 82 Trefl Sopot


Więcej o koszykówce »
1 2 3 4 5

Zapowiedzi

20180322446FIG2
Wrócić na zwycięską ścieżkę! Trefl gra z BM Slam Stalą (29.03.2018) Autor: Jakub Łasek

Seria zwycięstw „serca Sopotu” została przerwana po pięciu wygranych z rzędu, ale Trefl wciąż pozostaje na miejscu gwarantującym awans do play-off. Aby utrzymać lokatę w czołowej ósemce, konieczne są kolejne wygrane. Najbliższa okazja do wywalczenia dwóch punktów już w wielkanocną sobotę w ERGO ARENIE, podczas starcia sopocian z BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski. Początek spotkania o godzinie 17. Bilety dla osób spoza Trójmiasta dostępne są w kasie ERGO ARENY za 5 złotych!

BM Slam Stal jest zespołem, w którym kibice Trefla mogą spotkać wielu „starych znajomych”. W ekipie prowadzonej przez Emila Rajkovicia gra aż czterech zawodników, którzy wcześniej występowali w żółto-czarnych barwach. Są to Mateusz Kostrzewski, Grzegorz Surmacz, Adam Łapeta i Nikola Marković, który jeszcze niedawno grał w ekipie „serca Sopotu”. Wiemy już, że ta grupka przyjedzie do Sopotu lekko zdekompletowana, bo urazu dłoni nabawił się Łapeta i nie będzie mógł zagrać w starciu z Treflem. Trener Marcin Kloziński również ma w swoich szeregach zawodnika, który rozpoczął sezon w Ostrowie Wielkopolskim. Grzegorz Kulka aż do początku marca grał w zespole BM Slam Stali, a od starcia z PGE Turowem ponownie jest zawodnikiem sobotnich gospodarzy.

 - Drużyna z Ostrowa na pewno przyjedzie do Sopotu zmotywowana, bo od kilku tygodni prezentuje się naprawdę solidnie i ma realne szanse, aby rundę zasadniczą skończyć nawet w czołowej trójce. Prawdopodobnie Stał przyjedzie w osłabieniu, ponieważ kontuzji doznał Adam Łapeta, który jest nie tylko skuteczny pod atakowanym koszem, ale przede wszystkim świetnie broni w pomalowanym, zawsze grożąc blokiem. W jego miejsce na pewno sporo minut dostanie Szymon Łukasiak. To silny podkoszowy, zawsze ambitnie walczący na boisku. Do tego w świetnej formie jest Nikola Marković, który bardzo dobrze wpasował się w system trenera Rajkovicia. W niedzielę spodziewam się świetnego widowiska, obie drużyny maja swoje cele, o które muszą walczyć w każdym spotkaniu, więc na pewno kibiców czeka 40 minut walki i, mam nadzieję, dobrej koszykówki – mówi Grzegorz Kulka, podkoszowy Trefla Sopot.

 

Rywale Trefla

Drużyna Emila Rajkovicia przyjedzie do Trójmiasta osłabiona i… wzmocniona. Nie będzie Łapety, ale w spotkaniu z Treflem prawdopodobnie zadebiutuje Stephen Holt. 26-letni Amerykanin może występować na pozycjach dwa i trzy, a ostatnio grał w lidze australijskiej. Wcześniej nowy obwodowy gości reprezentował barwy silnych europejskich zespołów – hiszpańskiego Tecnyconta Saragossa oraz mistrza Czech - CEZ Basketball Nymburk. Holt ma wzmocnić rotację na obwodzie i dołączyć do całej plejady silnych zawodników mogących występować na pozycjach dwa i trzy. Jako rzucający obrońcy lub niscy skrzydłowi grają w ekipie gości: Michał Chyliński, Łukasz Majewski, Marc Carter oraz Mateusz Kostrzewski. Trener Rajković ma naprawdę ogromne bogactwo na obwodzie, bo na pozycji numer jeden gra kolejna solidna dwójka – Tomasz Ochońko oraz Aaron Johnson. Kostrzewski i Majewski w sobotę mogą również dostać swoje minuty na czwórce, by odciążyć odrobinę pozostałych podkoszowych Stali. Wszyscy Polacy w składzie ostrowian są bardzo doświadczeni, z wieloma sezonami w ekstraklasie na koncie. Najmłodszy z rodzimych zawodników regularnie występujących w zespole gości jest Mateusz Kostrzewski, który w tym roku skończy 29 lat. Każdy z polskich koszykarzy potrafi dać wiele swojemu zespołowi, choć Majewski w tym sezonie notuje najniższą średnią punktów od ponad 10 lat.

Motorem napędowym zespołu nie jest jednak żaden z Polaków, a malutki Aaron Johnson. Amerykański rozgrywający, mierzący nieco powyżej 170 centymetrów, jest nieprawdopodobnie dynamiczny, potrafi świetnie dograć kolegom pod koszem i na obwodzie (najlepszy asystujący w całej lidze!), ale też skutecznie sam kończy akcje po wejścia pod kosz lub rzutach z dystansu. Johnson świetnie współpracuje z Łapetą, jednak ich akcji w sobotę w ERGO ARENIE nie zobaczymy.

Pod koszem wciąż jednak Stal jest naprawdę mocna. Jak już wyżej wspomnieliśmy, na czwórce grywają Kostrzewski z Majewskim, ale największą siłę bliżej obręczy stanowi dwójka z Bałkanów - Nikola Marković oraz Jure Skifić. Ci zawodnicy mogą grać na obu pozycjach podkoszowych, obaj dobrze rzucają z daleka i potrafią też zagrać tyłem do kosza. Nikola przez półtora sezonu pokazywał swoje umiejętności sopockiej publiczności, więc jego umiejętności są kibicom Trefla świetnie znane. Serb potrafi odegrać na obwód, stając się zawodnikiem nieprzewidywalnym. Trudno bronić go jeden na jeden, a podwojony doskonale potrafi odnaleźć wolnego partnera. Na czwórce gra także Grzegorz Surmacz, jednak to zawodnik przede wszystkim szukający swoich szans daleko od kosza. Polak z kanadyjskim paszportem dobrze rzuca za trzy i często sięga po tę broń. Przy kontuzji Łapety więcej minut powinien dostać Szymon Łukasiak, który ostatnio grał niewiele.

 

Skład BM Slam Stali

Aaron Johnson/Tomasz Ochońko/Michał Kierlewicz

Michał Chyliński/Marc Carter/Stephen Holt

Mateusz Kostrzewski/Łukasz Majewski

Jure Skifić/Grzegorz Surmacz

Nikola Marković/Szymon Łukasiak/Adam Łapeta

 

Ostatnie mecze obu zespołów

Trefl grał w marcu bardzo skutecznie i wygrywał kolejne spotkania, wskakując do czołowej ósemki. Porażka przyszła w niedzielę w Lublinie, ale wciąż sopocianie pozostają na miejscu gwarantującym awans do fazy play-off. W sobotę nie zagra Artur Mielczarek, który z powodu urazu pachwiny nie zagra już do końca sezonu. Jego miejsce na pozycji numer cztery zajmie Grzegorz Kulka, co sprawi, że trener Marcin Kloziński nadal będzie dysponował szeroką rotacją.

BM Slam Stal jest w ostatnich tygodniach w formie wybitnej. W dziesięciu meczach ostrowianie przegrali tylko raz, z Anwilem Włocławek, a bez dwóch punktów mecz z sobotnimi gośćmi kończyli m.in. zawodnicy Kinga Szczecin, Asseco Gdynia, Polskiego Cukru Toruń czy PGE Turowa Zgorzelec. To pokazuje siłę ostrowian, choć uraz Adama Łapety może trochę wybić Stal z rytmu. W środę zawodnicy Emila Rajkovicia musieli sobie radzić bez swojego podstawowego centra i wygrali z GTK Gliwice dopiero po rzucie Nikoli Markovicia w ostatnich sekundach.

 

Dodatkowe atrakcje dla kibiców

W trakcie meczu będziemy świętować przekroczenie liczby 3 milionów widzów, którzy odwiedzili ERGO ARENĘ. Z tej okazji na kibiców będzie czekał specjalny konkurs wiedzy o hali, w którym będzie można wygrać bardzo atrakcyjne nagrody. Nie zabraknie również wspomnień największych wydarzeń z historii sopocko-gdańskiego obiektu.  Dzieciaki będą mogły spędzić czas w kąciku zabaw z wieloma atrakcjami - będą dmuchańce, kolorowanki, a także specjalne, świąteczne dekoracje, które można pomalować we własne wzory i wrócić do domu z wyjątkową, wielkanocną pamiątką.

W przerwach na żądanie dla obu zespołów zatańczą niezawodne Cheerleaders Flex Sopot, a najmłodszym czas umilać będą maskotki. W przerwie po trzeciej kwarcie tradycyjnie już odbędzie się rzut z połowy z LOCO Travel, w którym wygrać będzie można wyjazd w Alpy.

 

Gdzie oglądać?

Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17. Bilety wciąż pozostają w sprzedaży na stronie trefl.ticketsoft.pl. Z kolei dla osób, które nie będą mogły obejrzeć meczu na żywo, przygotowana zostanie tradycyjna transmisja na stronie emocje.tv. Zapraszamy do wspierania „serca Sopotu”!

energa basket liga
Zespół Z   P Pkt.
7. King Szczecin 1 - 1 3
8. Legia Warszawa 1 - 1 3
9. Trefl Sopot 1 - 1 3
10. TBV Start Lublin 1 - 1 3
11. Anwil Włocławek 1 - 1 3
więcej