• Energa Basket Liga
    14.10.2018 , 17:00

    Spójnia Stargard 76 82 Trefl Sopot


Więcej o koszykówce »
1 2 3 4 5

Zapowiedzi

tbv start trefl
Daleka wyprawa po dwa punkty - Trefl gra z TBV Startem (24.03.2018) Autor: Jakub Łasek

Pięć zwycięstw z rzędu, wygrana w derbach i szóste miejsce w tabeli – Trefl jedzie do Lublina, by umocnić się na pozycji dającej awans do fazy play-off. Tabela Energa Basket Ligi jest tak ciasna, że każda kolejka całkowicie odmienia sytuację zespołów walczących o czołową ósemkę. Dlatego obie ekipy w Lublinie będą miały jeden cel – wygrana i dwa punkty. W niedzielę o 18 kibice mogą spodziewać się świetnego spotkania.

Ekstraklasa wkroczyła w marcu w fazę, w której zespoły mają bardzo mało czasu na odpoczynek. Trefl grał derby w czwartek, a już w sobotę ruszył w długą drogę do Lublina. Z kolei TBV Start jeszcze w środę wieczorem rozgrywał swoje spotkanie w Szczecinie. To sprawia, że w niedzielę wyjątkowo ważna będzie szeroka rotacja w zespole. Jak przyznał na poderbowej konferencji trener Marcin Kloziński, w takim okresie istotna jest praca trenera przygotowania fizycznego - Tobiasza Grzybczaka i fizjoterapeuty - Aleksandra Waldy. Ta dwójka fachowców ma za zadanie właściwie przygotować i zregenerować zespół przed meczem w Lublinie. Jak to określił trener Kloziński: „Ali i Tobi zrobią taką robotę, że chłopcy w niedzielę będą świeżutcy i zabiegamy Start Lublin”. Pozytywne nastawienie trenera pozwala wierzyć, że ze wschodu Trefl wróci z dwoma punktami na koncie. Nie będzie jednak łatwo, bo lublinianie dysponują bardzo solidną drużyną i mają doświadczonego Davida Dedka na ławce.

 

Rywale Trefla

TBV Start to zespół z dwójką zdecydowanych liderów. James Washington i Chavaughn Lewis przebywają na parkiecie średnio ponad 30 minut i są najlepszymi strzelcami, a także asystentami swojej ekipy. Obaj Amerykanie na przemian odpowiadają za rozgrywanie, bardzo dużo grają z piłką w rękach i często decydują się na indywidualne kończenie akcji. Lewis w każdym meczu rzuca średnio 16 razy, częściej od niego na próby decyduje się tylko szalony Anthony Beane z Legii. Były zawodnik Czarnych Słupsk jest też drugim strzelcem ligi. 25-latek to raczej typ zawodnika, który lubi mijać, wchodzić pod kosz i tam kończyć akcje, bardzo często będąc przy tym faulowanym. Nikt w całej lidze nie wymusza na przeciwnikach większej liczby przewinień. Co ważne, Amerykanin jest skuteczny na linii rzutów wolnych, więc faule nie są idealnym sposobem na zatrzymanie jego penetracji. Washington jest innym typem zawodnika. Częściej asystuje, mniej rzuca, ale ma zdecydowanie lepszą skuteczność z dystansu. Tak jak od Lewisa rywale często odchodzą na obwodzie, tak Washingtona trzeba cały czas blisko pilnować. Były gracz Anwilu dobrze rzuca za trzy, ale też potrafi skutecznie wbić się w okolice obręczy. Ta dwójka, będąc w swojej najlepszej formie, potrafi niesamowicie regularnie rozbijać obronę rywali.

Kiedy defensywa już jest odrobinę rozbita, to piłka często ląduje w rękach zawodników, którzy świetnie potrafią wykończyć akcje. Najczęściej jest to ktoś z trójki – Uros Mirković, Marcin Dutkiewicz i Darryl Reynolds. Każdy z nich ma zupełnie inna charakterystykę – Mirković potrafi zagrać blisko kosza, rzucić z półdystansu i z obwodu, Dutkiewicz najczęściej czeka na podanie za linią 6,75, a Reynolds trzyma się w pobliżu obręczy. Amerykanin grozi blokiem i skutecznie walczy pod tablicami, popularny „Zielony” to bardzo solidny obrońca, a z kolei Serb jest niezwykle doświadczony i zachowuje zimną krew nawet w najtrudniejszych momentach. Ta trójka, wraz z amerykańską parą na obwodzie, potrafiła już rozbijać obronę najsilniejszych zespołów Energa Basket Ligi. Jednak w meczu z Treflem ważna będzie szersza rotacja.

Zawodników „drugiego planu” TBV Start również ma bardzo solidnych – sporo minut na pozycji numer dwa dostaje Mateusz Dziemba, pod koszem niezłe wsparcie dla Mirkovicia i Reynoldsa stanowi Roman Szymański. Amerykańską dwójkę na obwodzie odciąża Michael Gospodarek, a luki na pozycji trzy i cztery łatają ostatnio Wojciech Czerlonko, a także Bartosz Ciechociński. Swoje minuty na parkiecie dostaje też Jakub Zalewski, jednak on, szczególnie po powrocie do zdrowia Dziemby, jest postacią z głębokiego cienia.

 

Skład TBV Startu Lublin

James Washington/Michael Gospodarek

Chavaughn Lewis/Mateusz Dziemba/Jakub Zalewski

Marcin Dutkiewicz/Wojciech Czerlonko

Uros Mirković/Bartosz Ciechociński

Roman Szymański/Darryl Reynolds

 

Ostatnie mecze obu zespołów

TBV Start miał doskonały okres na przełomie 2017 i 2018 roku, ale w marcu zespół Davida Dedka trochę obniżył loty. Po przerwie na reprezentację i Puchar Polski lublinianie zagrali cztery spotkania, w których odnieśli aż trzy porażki. Lepsi okazywali się zawodnicy BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski, GTK Gliwice oraz Kinga Szczecin. Jedyną marcową wygraną TBV Start odniósł w starciu z przeżywającym ostatnio kryzys Polskim Cukrem Toruń. Dyspozycja w trwającym miesiącu może jednak zaciemniać ogólny obraz postawy niedzielnych gospodarzy w ostatnim czasie. W grudniu, styczniu i lutym lublinianie zagrali w lidze 12 spotkań, w których odnieśli dziewięć zwycięstw. Chwilowy dołek może być więc przerwany w każdej chwili.

Trefl nie przegrał meczu od 19 lutego, kiedy to w ERGO ARENIE sopocianie pokonali AZS Koszalin. Od tamtego momentu zawodnicy Marcina Klozińskiego wygrywali z Rosą, PGE Turowem, Legią i Asseco. Co ważne, każdy z tych meczów miał różny przebieg, ale niezależnie od sytuacji niedzielni goście potrafili odnieść zwycięstwo. To pokazuje, że Trefl złapał pewność siebie i jako zespół potrafi wygrywać nawet w momentach, gdy nie wszystko funkcjonuje perfekcyjnie. Sopocianie, nawet wobec kontuzji Artura Mielczarka, wciąż dysponują szeroką rotacją – w starciu z Asseco zagrało dziesięciu zawodników, a wciąż gotowy do walki pozostaje Jakub Motylewski, który w meczu z Rosą pokazał, że potrafi dać dobrą zmianę pod koszem.

 

Gdzie oglądać?

Transmisja ze spotkania odbędzie się tradycyjnie na stronie emocje.tv. Początek przekazu wideo wystartuje kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem meczu. Zapraszamy do trzymania kciuków za „serce Sopotu”.

energa basket liga
Zespół Z   P Pkt.
7. King Szczecin 1 - 1 3
8. Legia Warszawa 1 - 1 3
9. Trefl Sopot 1 - 1 3
10. TBV Start Lublin 1 - 1 3
11. Anwil Włocławek 1 - 1 3
więcej